facebook
Zapora i zalana wieś PDF Print Adres email
Historia
Piątek, 24 sierpnia 2012 15:11

Pod wodą spoczął kawał historii naszego regionu. Przypominają o tym ruiny kościoła w Starym Żywcu.  Jego fundamenty pozostały na dnie Jeziora Żywieckiego.Trudno znaleźć w historii budownictwa naszego regionu inwestycję, która wiązałaby się z większym rozmachem niż budowa zapory w Tresnej. Kontynuujemy dwuczęściowy cykl poświęcony historii powstania kaskady rzeki Soły.

Równocześnie z budową elektrowni wodnej w Porąbce podjęto plany związane z budową kolejnych zbiorników na kaskadzie Soły: retencyjnego w Tresnej oraz wyrównawczego w Czańcu. Plany te wiązały się m.in. z przyjęciem w 1954 roku kompleksowych założeń gospodarki zasobami wodnymi Soły. Dokument zakładał wykorzystanie zasobów Soły - jednej z najczystszych wówczas rzek w Polsce - na potrzeby komunalne Śląska, Oświęcimia i Bielska-Białej. Decyzję o budowie zbiornika w Tresnej przyspieszyła powódź w 1958 roku. Jednocześnie zaczęto analizować inne możliwości. Pojawił się m.in. plan budowy jedenastu zbiorników na dopływach rzeki Soły. System mniejszych lub większych zapór miał magazynować łącznie ok. 180 mln metrów sześciennych wody, znacząco redukować falę powodziową. Miały w skład systemu miały wejść zbiorniki: Harmatów na potoku Rycerka (poj. 7,9 mln m. sześć.), Sól na potoku Roztoka (11,4 mln), Złatna (4 mln), Cichy (3,5 mln), Kamesznica (17,8 mln), Leśna (7,2 mln), Glinny (2,3 mln), Sopotnia (17,5 mln), Przyborów na Koszarawie (16,2 mln), Świnna na Koszarawie (65,2 mln), oraz Moszczanica na Łękawce (27,9 mln).  Plany te z różnymi modyfikacjami powracały jeszcze pod rozważania w późniejszych latach, jednak nie doczekały się realizacji. Głównie z powodu oszczędności.
W listopadzie 1960 r. uchwałą Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów zobowiązano Prezesa Centralnego Urzędu Gospodarki Wodnej do przygotowania zbiornika Tresna do napełnienia w terminie do końca 1964 r. Terminu nie do dochowano, m.in. z powodu osuwiska, które powstało jeszcze jesienią 1960 roku na lewym brzegu doliny dokładnie w miejscu projektowanych wylotów sztolni. Roboty wstrzymano, podjęto decyzję o przeprojektowaniu obiektów znajdujących się w zasięgu osuwiska i powrócono do budowy. W 1962 roku rozpoczęto natomiast prace wstępne przy budowie zbiornika w Czańcu. W grudniu 1965 roku przystąpiono do próbnego napełniania zbiornika Tresna, a w lipcu 1967 r. razem ze zbiornikiem w Czańcu oddano go do użytku. 
Powstawaniu inwestycji towarzyszyła przeprowadzona na szeroką skalę akcja wywłaszczeniowa, którą wielu mieszkańców pamięta do dziś. Trudny przebieg tego procesu do dziś pozostawił poczucie ogromnej niesprawiedliwości, jaka spotkała mieszkańców zalanych terenów. Teren przyszłej czaszy zbiornika zamieszkiwało ok. 3,8 tys. os. Ogółem pod cała inwestycję zajęto 1130 ha, z czego 950 ha było własnością prywatną. Wywłaszczeniem objęto 635 budynków i kompleksów gospodarskich. Zlikwidowano lub przeniesiono szkoły podstawowe w Zadzielu, Zarzeczu i Starym Żywcu, Fabrykę Mebli w Zadzielu, tartak w Starym Żywcu, obiekty zabytkowe i kościoły oraz cmentarz. Ogromnym nakładem sił przeprowadzono ekshumację 1970 grobów z cmentarza w Starym Żywcu, oraz mogił – zbiorowych i indywidualnych – z czasów II wojny światowej. Nagrobki i wydobyte szczątki zostały przeniesione na cmentarze w Łodygowicach i Żywcu. Zabytkowe obiekty kultu zinwentaryzowano i przeniesiono do muzeum żywieckiego.
Wywłaszczeni właściciele mieli do wyboru: kupić gotowe budynki lub gospodarstwa, albo budować je samemu na sześcioarowych działkach przydzielonych z Państwowego Funduszu Ziemi. Z działek od inwestora skorzystało zaledwie 7% wywłaszczonych. Inni (68%) wybudowali domy na własnych działkach lub zakupiło gotowe budynki. Pozostali zaś (25%) zadowolili się mieszkaniami w blokach wybudowanych przez inwestora. Specjalnie dla nich wybudowano sześć bloków w Żywcu i trzy w Bielsku-Białej.
Poniżej zamieszczony w tegorocznym Kalendrzu Żywieckim fragment wspomnień nieżyjącego już Emila Gawrona, jednego z ówczesnych mieszkańców Zadziela. Polecamy również książkę Roberta Słonki pt. „Zadziele piękna wioska”.

Tomasz Matlakiewicz

"

Około roku 1957do wsi przyszła wiadomość, że wieś zostanie zalana. Niektórzy mieszkańcy wzięli to za plotkę. Niestety plotka stała się prawdziwa. Zakazano jakiejkolwiek budowy, ludziom opadły ręce. Z czasem do wsi przybyli urzędnicy, którzy rozpoczęli pomiar budynków i pól. Szacunek okazał się bardzo niekorzystny dla mieszkańców wsi. Za 1 m2 pola płacono 1,80 zł a chleb kosztował w tym czasie 6 zł. Za domy płacono po odliczeniu amortyzacji, ci którzy mieli budynki już stare zamortyzowane, zmuszeni byli iść do bloków, bo za otrzymaną sumę, nie było ich stać na wybudowanie nawet drewutni. Rolnicy i wiele mieszkańców pokupowało gospodarstwa poza terenem zalewu w okolicznych powiatach. Często z nieuregulowaną hipoteką, przez co odbywały się sądy, a władze obiecały pomoc sprawną co skończyło się tylko na obiecankach. Nastąpiły tygodnie burzenia zabudowań. Niektórzy mieszkańcy licząc się, że muszą opuścić mieszkania, siedzieli byle jeden dzień dłużej. Wówczas władze odcięły prąd elektryczny, zburzony jedyny most na Moszczance przez który mieszkańcy mogli jeszcze dotrzeć do wsi. O tej tragedii wsi i mieszkańców nie ukazała się ani jedna notka w prasie, nie ukazało się również ani jedno zdjęcie zburzonej wsi, natomiast wiele pisano o uruchomieniu dróg i zapory. Po zalewie mieszkańcy wsi Zadziele zaczęli się odwiedzać, jak kto mieszka i jak kto się urządził. Jednak jadąc w stronę zalanej wsi często było można ich spotkać od strony Oczkowa i działu jak wpatrują się w fale wody jeziora, szukając oczami gdzie stała ich ojcowizna.

Źródła: Red. Bohdan Godlewski, Kaskada rzeki Soły. Zbiorniki Tresna, Porąbka, Czaniec. Monografia. Warszawa 2007. Emil Gawron, Wieś zalana wodą, Kalendarz Żywiecki 2012.

 

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :