facebook
Heligonki Gajdy i Gawędy PDF Print Adres email
Kultura
Środa, 09 gruddnia 2009 16:14

- Mówienie gwarą dla dzieci z naszego regionu, to jak mówienie w obcym języku - zauważają jurorzy XVIII Posiad Gawędziarskich. Znacznie lepiej jest z tymi, którzy grają na unikatowych instrumentach ludowych. Młodych muzyków jest coraz więcej i grają coraz lepiej. Edward Byrtek z Pewli Wielkiej. I miejsce wśród dorosłych instrumentalistów.

W Brzuśniku podsumowano XX Konkurs Gry na Unikatowych Instrumentach Ludowych, połączony z XVIII Posiadami Gawędziarskimi. Teresa Kłaptocz-Chrapek, oceniająca muzykantów zauważa, że poziom gry z roku na rok się podnosi, zwłaszcza wśród najmłodszych. - Serce rośnie, jak patrzę na te dzieci, zwłaszcza kiedy występują mistrzowie z uczniami - przyznaje jurorka. - Cieszę się, że tak chętnie wracają do naszych korzeni i że coraz więcej muzyków startuje z podnóża Babiej Góry. Ta impreza ma promować autentyczną muzykę ludową, zachęcać muzyków do budowania ludowych instrumentów, dzieci z kolei do gry na nich a mistrzów i instruktorów do sięgania po stare góralskie melodie. W tym roku po raz pierwszy ocenialiśmy grę na listku. Mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć jeszcze i usłyszeć grających na rożku z kory wierzbowej oraz na żytnim źdźble, bo i takie kategorie mamy w naszym konkursie. Jeśli chodzi o uwagi, które każdego roku mieliśmy do instrumentalistów, to muszę przyznać, że tak wzięli je sobie do serca i tak je respektują, że pozostaje nam jedynie słuchać i klaskać.
Wśród dzieci zwyciężył Kamil Wiercigroch z Rajczy, grający na heligonce. W kategorii dziecięcych i młodzieżowych kapel jury nagrodziło pierwszym miejscem Kapelę Dziecięcego Zespołu Regionalnego „Grojcowianie” z Brzuśnika. Wśród dorosłych I miejsce i główną nagrodę odebrało aż trzech wykonawców: Edward Byrtek z Pewli Wielkiej, Czesław Pawlus z Żabnicy i Adam Soból z Koniakowa.
Nagrody rozdano również gawędziarzom. - Od lat mamy problem kogo nagrodzić - przyznaje Janusz Legoń - kierownik literacki Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, a zarazem jeden z członków jury. - Szukamy tych, którzy zaskoczą nas świeżością, oryginalnością. Z przykrością zauważyliśmy, że w tym roku dzieci było mniej i że coraz trudniej mówić im gwarą. Mówienie gwarą dla nich, to jak mówienie w obcym języku. Recytacja opanowanego na pamięć tekstu. Pozytywne jest natomiast to, że w gawędach pojawiają się nowe oryginalne wątki.
W tym roku w Posiadach wzięło udział 43 gawędziarzy. Wśród dzieci I miejsce zajęła Renata Kocoń z Juszczyny. W kategoria dorosłych nagrody specjalne otrzymały Helena Klęczar z Osieka i Waleria Prochownik z Żywca. I miejsce ex aequo zajęły Zuzanna Raszka z Wisły i Maria Krzesak z Korbielowa.

Tomasz Matlakiewicz

 

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :