facebook

Wieża dzwonna zamiast kościoła PDF Print Adres email
Historia
Czwartek, 07 października 2010 08:21

dr Mirosław SikoraAkcja wysiedlenia w Milówce rozpoczęła się 5.10.1940 r. Objęła wtedy 112 rodzin liczących 558 osób. Ich domy natychmiast przejęli niemieccy osadnicy. To oni mieli pozostać właściwymi mieszkańcami tych stron. Z dr Mirosławem Sikorą z IPN rozmawia Andrzej Kasprzyk.

Jakie były niemieckie plany na zagospodarowanie Milówki i okolic?
Milówka wraz z Kamesznicą i Ciścem miały tworzyć w zamierzeniu władz niemieckich zwarty kompleks, mający należeć do koncepcji tak zwanych Miejsc Centralnych. Była to doktryna aranżacji przestrzennej dużych obszarów, takich jak powiaty i regiony na potrzeby niemieckiego ruchu osiedleńczego. W Milówce planowano usytuować najważniejsze instytucje administracyjne oraz przedsiębiorstwa okupantów. Wieś miała ogniskować życie gospodarcze w tym regionie. Zamierzano przebudować ulice i tory, a nowo powstałe centrum miało jednoczyć mieszkańców niemieckiego pochodzenia. Planowano wyburzenie kościoła. Na jego miejscu miała powstać wieża dzwonna, która tworzyłaby atmosferę wspólnoty osiedlonych tu Niemców i budowała poczucie narodowego socjalizmu. Milówka była jednym z kilku takich miejsc-kompleksów na Żywiecczyźnie, gdzie zamierzano stworzyć doskonałe warunki do życia dla przybywających tu osadników. Plany koncepcyjne, projektowe i inżynieryjne na zagospodarowanie Milówki były ważne dla władz Rzeszy i kierowano nimi bezpośrednio z Berlina.

1940 rok. Wysiedlenie mieszkańców Żywiecczyzny. Na zdjęciu akcja w Soli (foto: archiwum prywatne Władysława Bułki).Jak potoczyły się losy wygnanych mieszkańców Milówki? Czy zdarzały się powroty wypędzonych jeszcze w czasie wojny?
Deportowani do Generalnego Gubernatorstwa mieszkańcy Milówki nie czekali na koniec wojny. Często uciekali już rok po wypędzeniu. Przyjmuje się, że wysiedleni z Żywiecczyzny wracali na ojcowiznę dopiero latem 1945 roku, tymczasem już w roku 1941 około 2-3 tysięcy wysiedleńców (w tym spora część z Milówki) wróciło do domów, przedzierając się przez zieloną granicą z GG w okolicach Suchej Beskidzkiej. Funkcjonowali tam przewodnicy, którzy, za opłatą, przeprowadzali w bezpieczny sposób ludzi wracających do swych rodzinnych stron. Na początku mieszkali u bliskich. Często zatrudniali się w lokalnych przedsiębiorstwach, co pozwalało im uzyskać dokumenty, legalizujące pobyt na terenie Żywiecczyzny. We wrześniu 1941 roku przeprowadzono drugą akcję wysiedleńczą, która objęła ok. 3000 osób. Wielu z mieszkańców zostało wysiedlonych po raz drugi. Wysłano ich najdalej, jak tylko to było możliwe (okolice Biłgoraja),

Niemieckie władze przesiedlały na tereny Milówki także Polaków. Kim oni byli?
Warto podkreślić, że Saybusch Aktion zakładała również osiedlenie na terenach Milówki społeczności, które miały pracować w przemyśle drzewnym. W tych stronach był to dział gospodarki szczególnie istotny dla Niemców, a lokalne społeczeństwo przejawiało typowo rolniczy charakter. Potrzebni byli rzemieślnicy oraz pracownicy leśni. Najwięcej polskich osadników przybyło do Milówki z Bukowiny.

 

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :