facebook

Skatepark, policja i przedszkole PDF Print Adres email
Społeczeństwo
Piątek, 08 kwietnia 2011 08:08

Czyli, co gryzie wójta Milówki?

Co Pana najbardziej zaskoczyło po objęciu urzędu?
b_150_100_16777215_0___images_stories_2011-04_008.jpgPrzyznam jednak, jestem zaskoczony aktywnością mieszkańców i rozległością problemów, z którymi do mnie się zwracają. Mieszkańcy nigdy aż tak tłumnie nie przychodzili do mojego poprzednika. Cały czas podkreślam, że staram się być otwarty na problemy mieszańców, dlatego moje drzwi stoją otworem przed mieszkańcami.

Wprowadził Pan sporo zmian organizacyjnych i personalnych, sporo nowości jeszcze przez pracownikami urzędu i mieszkańcami?
Ciągle jesteśmy na etapie zmian. Nowością będzie zmiana godzin pracy w piątki. Chcemy wydłużyć czas pracy, by urząd był bardziej przychylny dla klientów oraz ludzi którzy są cały tydzień poza gminą, a w piątek zjeżdżają na weekend i chcieliby różne rzeczy załatwić. Nie jest żadną tajemnicą, że gmina Milówka jest dosyć zadłużona i nie ukrywam, że moje działania będą skierowane na to, żeby szukać oszczędności. Również w rozwiązaniach organizacyjnych. Na tą chwilę mogę powiedzieć, że nie ma już w urzędzie kierownika referatu organizacyjnego kadr, już nie długo nie będzie kierownika referatu rozwoju gminy.

Sporo było głosów że rozpoczął Pan swoje urzędowanie przestawiania pracowników. Zastępca wójta został przesunięty do innego referatu, Pan powołał sobie swojego. Ludzie byli pewni, że w gminie zapanuje chaos.
Nie ma gminy, w której po nastaniu nowego wójta nie byłoby przesunięć Te zmiany były szczerze mówiąc nieuniknione, ale były zastępca, co prawda w innym referacie, ale w dalszym ciągu ma zatrudnienie gminie.

Oceniając te zmiany w perspektywie ostatnich miesięcy… czy wyszły na korzyść?
Każda zmiana pociąga za sobą pewne ryzyko. Jeśli zmienia się szef, to jego przywilejem jest dobranie współpracowników, z którymi dobrze się mu będzie współpracowało.

Porozmawiajmy o zamierzeniach i inwestycjach
Części inwestycji, które miały być zrealizowane w 2010 roku nie udało się zamknąć i przeszły na ten rok. Rozpoczynamy również nowe inwestycje. To między innymi rozbudowa obiektów sportowych przy w Milówce ul. Targowej. Wspólnie ze Słowakami mamy projekt dotyczących ścieżek rowerowych. Będą poprowadzone wzdłuż Soły w Milówce od mostu na Kameszniczance, do mostu u Kuli. W ramach tego projektu zostanie również odtworzona droga Urbanki – Madejka w Nieledwi. Mamy jeszcze część zadań związanych dwoma powodziami i osuwiskiem, które dotknęły nas w ubiegłym roku. Została nam przyznana dotacja z MSWiA. Kiedy ubiegaliśmy się o promesę, okazało się że gmina Milówka wg wskaźnika zaproponowanego przez mojego poprzednika miała otrzymać 500 tys. zł. Nie mogliśmy się z tym zgodzić bo potrzeby były znacznie Wyższe. Po naszej interwencji u wicewojewody Stanisława Dąbrowy, popatrzyli na nas jednak przychylniejszym okiem i koniec końców otrzymaliśmy 1,2 mln zł.

Jakieś inwestycje szykują się w dalszej perspektywie?
Wszystko to co było zawarte w naszym programie, będziemy się starali realizować. Częśc rzeczy trzeba przemyśleć. Przykładowo, czy iść w kierunku powstania np. posterunku policji w Milówce… Nie ukrywam, byłoby zasadne, żeby w Milówce powstały posterunki z prawdziwego zdarzenia, aczkolwiek z drugiej strony już na tą chwilę gmina Milówka ponosi 1/3 kosztów utrzymania etatów ja posterunku w Milówce.
Co by się więc zmieniło, gdyby powstał posterunek z prawdziwego zdarzenia?
Mielibyśmy na pewno większą ilość policjantów na tym terenie i większe zaplecze jeśli chodzi o sprzęt. Skróciłby się więc czas reakcji i wzrosłą skuteczność. Policja ma w naszej gminie dosyć duży wskaźnik zaufania społecznego, aczkolwiek jeśli nie uda nam się osiągnąć w tej sprawie konsensusu to rozważamy nawet utworzenie straży gminnej. To wszystko wymaga jednak szczegółowych analiz.

Co jeszcze planujecie?
Obiecaliśmy najmłodszym mieszkańcom gminy, że utworzymy w Milówce skatepark. W którymś momencie trzeba będzie rozejrzeć się za dogodnym terenem i spełnić tą obietnice. Obiecaliśmy również, że każdą inwestycję będzie koordynował jakiś pracownik urzędu gminy. Chcemy mieć większą kontrolę nad tym co się będzie działo na placach budowy. Mocno się zastanawiamy nad budową przedszkola w Milówce. Póki co środki finansowe nam na to nie pozwalają. W budżecie tegorocznym mamy tylko 300 tys. złotych na ten cel. Przy obmiarze robót wartych ok. 5 mln to jest to kropla w morzu. Jesteśmy jednak na etapie ponownego przeliczania kosztorysu. Jeśli się nam uda znacząco zejść z kosztów, to myślę że nasze działania pójdą w tym kierunku, by w Milówce powstało nowe przedszkole.

Dziękuję za rozmowę.

Tomasz Matlakiewicz

 

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :