facebook

Sylwester na wysokości PDF Print Adres email
Turystyka
Piątek, 09 gruddnia 2011 18:37

Foto: Schronisko na Hali MiziowejDwa ciepłe posiłki, zimna płyta, butelka szampana i wódki na parę oraz muzyka z płyt. Do tego stolik w kącie, może jakaś loża i ciasny parkiecik. Czyli kolejna sylwestrowa zabawa do białego rana. Brzmi ciekawie? Raczej nie, dlatego polecamy spróbować czegoś nowego. Sylwester w górach to naprawdę niezapomniane przeżycia i niepowtarzalny początek nowego roku.

Dziś już praktycznie każde beskidzkie schronisko oferuje sylwestrową imprezę. Do wyboru są albo zabawy na jedną noc, albo dłuższe pobyty, nawet na całe święta. Wszystko zależy od tego na co mamy ochotę i na co nas stać. Trzeba bowiem przyznać, że takie świętowanie z reguły jest droższe niż standardowa imprezka na mniejszych wysokościach. Mimo to górskie sylwestry cieszą się dużą popularnością.
Andrzej Paździorko, dzierżawca bacówki na Krawcowym Wierchu takie sylwestrowe imprezy organizuje od sześciu lat. Na brak chętnych nigdy nie narzeka. Komplet chętnych miał jeszcze w listopadzie. - W tym roku mamy trzydniowa zabawę. Będzie ok. trzydzieści osób. Ostatnią sylwestrową noc spędzamy przy ognisku pod gołym niebem – zapowiada. Wyżywienie podczas takiej imprezy nie odbiega od tego, co serwują podczas standartowych sylwestrowych potańcówek.
Wypad na sylwestrową imprezkę można poprzedzić przemierzeniem kilku górskich szlaków. Zwłaszcza jeśli zamierzamy spędzić w górach kilka dni. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby witanie Nowego Roku połączyć z wypadem na narty. Schronisko na Hali Miziowej oferuje zarówno jedną niepowtarzalną sylwestrową noc na Pilsku, jak i pięciodniowe turnusy połączone z narciarskim wypasem. Krzysztof Porębski, kierownik schroniska przyznaje, że z oferty korzystają głównie narciarze, ale klimat sylwestrowej nocy w górach poleca każdemu. – Kusi sam fakt spędzenia Sylwestra na wysokości ponad 1300 metrów - podkreśla. - Ten widok fajerwerków nad całą kotliną, kiedy o północy wszyscy na dole puszczają sztuczne ognie jest niezapomniany. Z wszystkich stron słychać wystrzały petard. Klimat tutaj jest niesamowity. Trochę jak na wojnie. Przy dobrej widoczności widać świetnie fajerwerki nad całym Żywcem, a nawet częściowo nad Bielskiem.
Inaczej do świętowania sylwestrowej nocy szykują się na Klimczoku. Gości do odwiedzenia schroniska świąteczną porą zachęcić mają pięciodniowe turnusy, które obejmują m.in. wieczory przy kominku (z gitarą), jazda skuterami śnieżnymi, domowe posiłki i sylwester z zespołem regionalnym. Nowy Rok, podobnie jak na Krawcowym Wierchu, gospodarze witać będą przy góralskiej watrze.
Każde schronisko ma swoją receptę na udanego Sylwestra. Oferty można poznać albo dzwoniąc bezpośrednio do ich właścicieli, albo odwiedzając strony internetowe. Dobrym punktem wyjścia do schroniskowego rekonesansu jest odwiedzenie strony http://www.schroniska-pttk.com.pl/. Trzeba się jednak spieszyć, bo o tej porze zostało już naprawdę niewiele miejsc. Najczęściej już w listopadzie schroniska mają komplet rezerwacji.

Tomasz Matlakiewicz

 

Dodaj swój komentarz

Imię :
Komentarz :